Hej !
Chcąc nie chcąc , pod koniec roku , zawsze świta mi w głowie tylko jedna myśl : ,,podsumowanie". O nie , nie. Nie myślcie sobie , że to moje ulubione zajęcie (szansa na to iż powiem : ,,Tak ten rok był na pewno jednym z najlepszych w moim życiu !" wynosi około 2%). Mimo to , teoretycznie NIC (w dosłownym tego słowa znaczeniu) nic , o mnie nie wiecie.
Właśnie wczoraj był ten dzień , który ja świętuję ( ach ... zapomniałam , ja go nie świętuję). Może jestem wyrzutkiem , aspołecznym osobnikiem ? Otóż to ! Sylwek spędzam , otulona miękkim kocem , z mocno czekoladową czekoladą oraz słuchawkami na uszach. Muzyka <3 Jest ze mną każdego dnia , każdego miesiąca , o każdej minucie , każdej godziny. Ogółem to ona utrzymuje mnie przy życiu. Po zagrzaniu się pod kocem oraz sprawdzeniu nowości na Facebook'u , stwierdziłam , iż poczytam książkę. Wtedy właśnie uświadomiłam sobie , że miałam iść do Empik'a i kupić coś nowego , ale oczywiście zapomniałam , (cała ja..) W końcu stanęło na tym , że skończyłam sagę ,,Klątwy Tygrysa" i oglądnęłam dramat ,,Sala Samobójców". Od 20:00 słuchałam piosenek w telewizji i wypiwszy o 12:00 lampkę szampana, udałam się do mojej oazy ciszy zwanej moim pokojem. Po zrobieniu sobie czekolady (mam na to własny przepis) , otuliwszy się w koc , włączyłam komputer , otworzyłam stronę ,,YouTube" i tam do pierwszej w nocy słuchałam najbardziej możliwie smutnych piosenek , podsumowując tym właśnie kończący się beznadziejny 2014 rok , z przekonaniem , że ten obecny już , nie będzie lepszy.
No tak w tym roku życie widocznie chciało mi powiedzieć ,, Przestań się starać zaistnieć , bo i tak ci się nie uda. Dostatecznie spieprzyłaś sobie życie : Straciłaś jedyną przyjaciółkę , opuściłaś się w nauce. Trzymaj tak dalej ! Po czym upadłam na kolana szlochając , a później dostałam jeszcze kopa w brzuch. Zapewne miało to oznaczać ,, pamiętaj co ci powiedziałem , to na pamiątkę".
No i faktycznie ... boli do dziś.
To właśnie podsumowanie , beznadziejnego 2014 roku , upamiętniające stratę przyjaciółki , opuszczenie się w nauce , oraz depresję , która nadal nie mija. Fuck ... :)
,, Żyję cicho krwawiąc. Krwawię cicho żyjąc. "
A czy zdradzisz nam przepis na tę czekoladę? :D
OdpowiedzUsuńDziewczyno, masz dopiero 14 lat, nie ma co popadać w depresję i się załamywać. Mówi Ci to o wiele starsza, bo aż 16-letnia koleżanka. :>
Pozdrawiam i życzę weny oraz wytrwałości w pisaniu. :)